czwartek, 16 maja 2013

Udało się. Ruszyłem z budową. najpierw uporządkowałem pod ścianami, bo trochę się obsunęły, ale to normalne przy tak głębokim wykopie. Ziemię kładłem na środek, dzięki czemu piasek do paru opon mam z głowy. Ułożyłem w sumie 30 opon, z czego wypełniłem piaskiem 15 z nich. Zajęło mi to od 10 do 15 z przerwą półgodzinną na obiad i dwiema przerwami po 15 minut na ... opalanie, bo ukrop niemiłosierny. Teraz, jak najlepiej wypełniać opony.
1. po ułożeniu wrzuć piach do środka,
2. ręką wsypuj piasek do wnętrza opony, unosząc jej krawędź, dzięki czemu załadujesz więcej i szybciej,
3. wsyp ponownie piasek do środka, ale nie za dużo, uzupełnij wnętrze opony, a jak już będzie max, to  
    zacznij ubijać w środku. Ja to robiłem nogami, żona poszła na nordic wakking, a ja miałem swój w
    miejscu ...ale efekt murowany. Na koniec dobiłem ziemię młotem 5-cio kilogramowym, pożyczonym
    od sąsiada. I  to działa. Opona jest tak ciężka, że szok.
Jutro zaś dokończę tę piętnastkę i do tego chciałbym zacząć drugą warstwę. Jutro dołączę też zdjęcia. No i ma przyjść znajomy do pomocy, więc powinno pójść dwa razy szybciej, ale nigdy nic nie wiadomo. Byle zbyt mocno nie padało.
Ale najważniejsze że zaczynam spełniać swoje marzenie.
Do jutra...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz