Tak więc pora zrobić porządek w ziemiance, warzywa, które nie zostały zjedzone na kompost, przeglądnąć weka, umyć beczkę po kapuście i czekać otwarcia sezonu zaprawowego.
Myszy już się uspokoiły, chyba trutka wszystkie wykończyła, a te, które nie dały się jej, pokonały nasze koty, które mają tam jedno ze swoich ulubionych miejsc do polowań.
Temperatura i wilgotność cały czas się utrzymują bez zmian, dach też, więc budowla wytrzymała.
czwartek, 23 kwietnia 2015
środa, 25 lutego 2015
prawie po zimie
Mamy już prawie po zimie. To już druga ziemiankowa zima dla naszych przetworów, owoców, warzyw i cydru, który zrobiłem jesienią. I mogę stwierdzić, że w 100% wszystko się przechowało tak jak chciałem. Miałem na początku lutego gości, którym pokazałem budowlę i byli w szoku, w jak prosty, acz skuteczny sposób można zbudować przechowalnię.
Temperatura, za każdym razem kiedy byłem w ziemiance nie była niższa niż 3st.C a wilgotność oscylowała w granicach ok. 70-75%. Jabłka rewelacyjnie się przechowują, tak samo jak warzywa.
Mogę więc potwierdzić po dwóch zimach, że warto coś takiego zbudować i cieszyć się zimą.
Temperatura, za każdym razem kiedy byłem w ziemiance nie była niższa niż 3st.C a wilgotność oscylowała w granicach ok. 70-75%. Jabłka rewelacyjnie się przechowują, tak samo jak warzywa.
Mogę więc potwierdzić po dwóch zimach, że warto coś takiego zbudować i cieszyć się zimą.
środa, 17 września 2014
wrzesień
Napisałem post wrześniowy, ale gdzieś lata w kosmosie, więc powtórzę, mniej lub więcej, to co opisałem. Ziemianka, po przewietrzeniu jest bardziej sucha, nie ma już tak dużej wilgotności, nie czuć jej nawet w powietrzu. Wilgotność wynosi ok. 75%, a temperatura waha się ok. 14st.C. Czyli na zimę powinny byc odpowiednie warunki dla weków, których mamy tyle, jak nigdy w życiu, oraz warzyw.
czwartek, 21 sierpnia 2014
lato w ziemiance
Lato powoli mija, zapasy zimowe są robione na bieżąco. Ale przez miesiąc drzwi ziemianki miałem uchylone, aby mogło się solidnie wywietrzyć i żeby wilgoć zelżała. Bo jakby nie było, trochę jej było, ale to nieuniknione. W każdym razie temperatura sięgała 18-18 st.C, więc nie jest tak źle. Teraz zamykam już drzwi, położę trutkę na myszy i zaczynam drugi sezon działalności mojej ziemianki z opon. Ciekawe, czy wilgoć zelżeje, czy też się będzie utrzymywać? No i jak ogórki w butelkach 5litrowych przezimują?
sobota, 21 czerwca 2014
Już lato
Co prawda kalendarzowe, bo pogoda nie za bardzo, ale ziemianka trzyma się dzielnie. Temperatura 12C, a wilgotność ok. 70%. Tak więc warunki są takie, jakie przewidywałem. Zrezygnuję z ogórków w beczce, a za namową sąsiada Krzyśka z Krzyżanek zrobię ogórki w butelkach po 5l wodzie mineralnej. Mają być lepsze, na pewno lepsze niż z beczki, bo jak się poluzowało, to dostało się powietrze i były straty.
Ser dojrzewa w szafie, ale trochę dostaje na zewnątrz jakby suchej pleśni. Jak się wytrze suchą ściereczką, to jest już w porządku.
Wina spokojnie leżakują, chociaż jeden korek, pomimo, że był zalakowany, wystrzelił. Inne wina są w porządku, temperatura im służy, a jak dzieci przyjadą, to sprawdzą ich jakość.
Ser dojrzewa w szafie, ale trochę dostaje na zewnątrz jakby suchej pleśni. Jak się wytrze suchą ściereczką, to jest już w porządku.
Wina spokojnie leżakują, chociaż jeden korek, pomimo, że był zalakowany, wystrzelił. Inne wina są w porządku, temperatura im służy, a jak dzieci przyjadą, to sprawdzą ich jakość.
środa, 23 kwietnia 2014
Porządki
Dziś robiłem porządki w ziemiance. Temperatura w szafie gdzie trzymam sery wynosi 10st.C, a wilgotność 72%. W ziemiance zaś czuć wilgoć, padało ostatnio dość solidnie, do tego upał i mamy jak w dżungli.
Wywaliłem resztę buraczków czerwonych, myślę, że można by coś jeszcze z nich zrobić, ale kompost też musi być z czegoś robiony, wywaliłem jabłka, które po całej jesieni, zimie i kawałku wiosny zachowały się w miarę dobrze, ale część i tak zasiliła kompost podobnie jak kapusta kiszona i ogórki z beczki. W tym roku będę robił ogórki w słojach, bo lepiej się zachowały aniżeli w worku do kiszenia i plastikowej beczce, a taka beka z prawdziwego zdarzenia to wydatek kilku stów. Kapustę zaś na pewno w beczce, bo była rewelacyjna.
Tak więc po zimie mogę śmiało powiedzieć, czyli napisać, że ziemianka spełniła swoją rolę, gorąco polecam.
Wywaliłem resztę buraczków czerwonych, myślę, że można by coś jeszcze z nich zrobić, ale kompost też musi być z czegoś robiony, wywaliłem jabłka, które po całej jesieni, zimie i kawałku wiosny zachowały się w miarę dobrze, ale część i tak zasiliła kompost podobnie jak kapusta kiszona i ogórki z beczki. W tym roku będę robił ogórki w słojach, bo lepiej się zachowały aniżeli w worku do kiszenia i plastikowej beczce, a taka beka z prawdziwego zdarzenia to wydatek kilku stów. Kapustę zaś na pewno w beczce, bo była rewelacyjna.
Tak więc po zimie mogę śmiało powiedzieć, czyli napisać, że ziemianka spełniła swoją rolę, gorąco polecam.
sobota, 8 marca 2014
wilgotność
Sprawdzałem dziś wilgotność powietrza w ziemiance. Wyniosła ona 80% przy temperaturze plus 5 stopni. A w szafie, gdzie są sery żółte dojrzewające, wilgotność wynosi 70%. Tak więc można spokojnie trzymać w szafie sery. Włożyłem jedynie kostkę do lodówki, która usuwa zapachy i z serami nic się nie dzieje.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)