wtorek, 17 września 2013

wrzesień

Temperatura w ziemiance utrzymuje się na poziomie 15-16 stopni, czyli tak, jak chciałbym, aby było latem. Niższa może być, wyższa w ogóle nie jest wskazana.
Deszcz pokazał, gdzie są nieszczelności. Wypełniłem je kamieniami, wyłożyłem dach włókniną z nasionkami trawy, którą wcześniej wykorzystywałem do wzmacniania skarp, całość przysypałem niewielką warstwą ziemi i to jeszcze obsiałem dodatkową trawą i różnymi ozdobnymi kwiatkami. Trawy nie żałowałem, bo chcę, aby powstała gęsta murawa, która jak się solidnie zadarni, to będzie stanowiła nie tylko kolejną warstwę izolacyjną, ale także nie będzie przepuszczała wody.
Jak przestanie padać, to dokończę boki przy zejściu do piwniczki i zajmę się półkami.
Zapach w ziemiance jest klasyczny dla takich piwniczek, nie ma żadnego zapachu opon, więc nie ma obaw, że warzywa, owoce czy też dojrzewające tam sery będą trącić jakimś dziwnym zapachem.





Tak po kolei wyglądało wykończanie dachu. Dziś od rana pada, więc mam nadzieję, że w ciągu tygodnia zacznie pokazywać się zielona trawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz