czwartek, 19 września 2013

Wnętrze ...

No i udało się. Dzięki Maćkowi i jego teściowi Łuckowi udało mi się uzyskać odpowiednie deski, które od dziś stanowią półki. Na razie jest tylko jedno piętro, ale z czasem, jak zaczną rosnąć potrzeby, będę stawiał kolejne półki. Mam dość pustaków stropowych, aby móc je wykorzystać. A poza tym idealnie nadają się do ... przechowywania wina. Spokojnie mieszczą się tam trzy butelki po jabolach, więc, jak mówi mój idol Ferdynand K cyt."gitara".
Weka stoją już na swoim miejscu, na pustakach położyłem też drewniane skrzynki, w których zasypane w żwirku są warzywa. Tam spokojnie przetrzymają zimę. A owoce będą leżały w słomie. I wygodniej i stykać się nie będą, więc dłużej powinny wytrzymać. Sąsiad Bolek obiecał mi jabłka na zimę ze swojego sadu, więc już się cieszę. I muszę pomyśleć nad pomysłem Antka, aby położyć na podłodze małe kamienie. Te nie tylko odizolują od piachu, ale też stanowić będą, albo powinny, dobrą izolację termiczną. Jak zbuduję, to na pewno opiszę. Na końcu  fotek z wnętrza ziemianki, włącznie z zaizolowanymi drzwiami.



2 komentarze:

  1. Witam ;] Prowadzę bloga o architekturze i pisałam kiedyś o ziemiankach. Zaplanowałam 2 nowe posty z czego jeden jest między innymi na temat ziemianki z opon i podałam również linka do Twojego bloga ;] Post w którym wspomniałam o Twojej inwestycji ukaże się 22.11, Post o innych ziemiankach jutro. Jeśli masz ochotę wpaść - zapraszam ;] - www.panidyrektor.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 22.10 :P miałam na myśli ;] - za tydzień ;]

      Usuń