środa, 20 marca 2013

Początek

Witam serdecznie. Postanowiłem opisać swoją przygodę związaną z budową ziemianki. Klasycznej piwniczki, gdzie można będzie przechowywać warzywa, owoce, wino i mocniejsze trunki, sery itp. Wszystko oczywiście własnej roboty.
Szukałem jak wybudować tanio taką piwniczkę, chciałem ze zbiornika na szambo, z kamienia, z bloczków betonowych i gotowych elementów. Wszystkie miały coś, co powodowało, że odchodziłem od tej propozycji, bo tak
szambo - za niskie, bo max do 175cm, lub kombinowane, to ponad 4 tysiące,
z kamienia - gość za sama robotę zażyczył sobie 17 tysięcy - masakra jakaś -
z bloczków betonowych - towar plus robota daje duże koszta,
z gotowych elementów - kupowane na allegro - transport do mnie dwa razy droższy niż elementy piwniczki.
Szukałem, szukałem i ... znalazłem. Domy budowane z opon, puszek, butelek. Budują już takie na całym świecie od 30 lat, w Polsce budowany jest, a może już gotowy, jeden dom, bo prawo budowlane nie pozwala. A skoro domy stoją, ludzie tam mieszkają i nie trują się, to znaczy, że można zbudować taką piwniczkę. Ja marzą o takiej 3x4x2m.
Więc zacząłem wyliczać, obliczać, mierzyć i wyszło mi, że będę potrzebował jakieś 260-300sztuk zużytych opon. Zacząłem więc od wyklejenia ogłoszeń u siebie we wsi i sąsiednich oraz miasteczku. Po tygodniu zgłosił się jeden koleś, za flaszkę własnego wyrobu dał mi 8 sztuk. Czyli zaczęło się ... Wśród znajomych, tez za flaszkę znalazłem kolejnych 11 sztuk, więc mam już 19. Ale wszystkich przebił Maciek, który pojechał do Wągrowca i załatwił 150sztuk za 50zł. Za u siebie w gminie, u wulkanizatora mam zamówione tyle, ile uzbierają w sezonie wiosennych. Co do ceny, to się jakoś dogadamy - usłyszałem.
Tak więc ruszam jak tylko zima odejdzie. Nie ta kalendarzowa, bo tej już nie ma, ale realna, widoczna za oknami.
Każdy etap będę fotografował, aby pokazać kolejny etap budowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz